Jakie działania powodują wzrost sprzedaży w sklepie internetowym na przykładzie StyleToGo.pl

Jako mentor pierwszej i drugiej edycji programu mentorskiego Tech Leaders Ela pracowała (a Daniel podpowiadał) z kobietami pragnącymi rozkręcić swój własny biznes. Poniżej prezentujemy zapis rozmowy, którą Daniel przeprowadził z właścicielką sklepu Style To Go Ewą Stach, biorącą udział w drugiej edycji. Jakie zmiany wdrożyli w sklepie, jakie dało to efekty i czy są zadowoleni z udziału w programie.

Na lekturę potrzeba ok. 8 minut

Ewa Stach tak mówi o swoim biznesie: Sklep internetowy Style To Go (www.styletogo.pl) to biznes rodzinny. Nasz sklep prowadzimy od 2014 roku. Nie jesteśmy korporacją ani wielką firmą z branży odzieżowej jakich mnóstwo na rynku. Jesteśmy po prostu entuzjastami mody męskiej oraz fotografii (większość zdjęć wykonujemy samodzielnie).

Produkty, które znajdują się w naszym sklepie, to modne i kolorowe dodatki, które dodają trochę luzu do stroju męskiego. Część produktów sami wykonujemy m.in. poszetki i muchy. Druga grupa produktów to dokładnie wyselekcjonowane produkty innych znanych marek.
Skąd pomysł na sklep internetowy? Przyjęło się, że jeśli mężczyzna nosi skarpety, to tylko czarne. Jeśli kupuje krawat to tylko gładki, a jak wybiera majtki to tylko tradycyjne slipy w dodatku mało sexy. Dlaczego? Bo tak mama kupowała, bo tak było od lat, bo tak…Dlatego założyliśmy sklep internetowy Style To Go z kolorowymi dodatkami do ubioru dla mężczyzn.

sklep internetowy StyleToGo

Sklep internetowy StyleToGo.pl oferuje bardzo oryginalne dodatki mody męskiej

Sytuacja sklepu przed udziałem w programie Tech Leaders

Daniel Wieczorek: Kiedy uznałaś że twój sklep internetowy potrzebuje pomocy? Co było przełomowym momentem?
Ewa Stach: Było to na przełomie września i października 2016, kiedy to rozpoczęliśmy przygotowania do kampanii świątecznej. Ilość zadań do wykonania była ogromna. Cele sprzedażowe, które postawiliśmy sobie, były ambitne. Jednak doba ma tylko 24 godziny. Pojawiło się pytanie jak to wszystko ogarnąć, jaką strategię obrać, na czym się skupić, aby zakończyć sezon świąteczny z wynikami, które nas satysfakcjonują.

Na Facebooku natrafiłam na program mentorski Tech Leaders (https://techleaders.eu/). Przejrzałam listę mentorów biorących udział w programie. Była tam również Ela. Pomyślałam, że to jest właśnie ta osoba, której szukam i potrzebuję. Zgłosiłam się do programu i zostałam wybrana. I tak rozpoczęła się 3 miesięczna współpraca mentorska z Elą.

Jakich działań reklamowych próbowałaś? Jakie były efekty tych działań i jak długo trwały próby?
Na początku działalności sklepu mieliśmy “krótki epizod” z reklamą w Google Analytics. Jednak reklama nie przyniosła nam zbytnich korzyści, wręcz przeciwnie – szybko wykorzystaliśmy wszystkie środki przeznaczone na tą formę reklamy. Reklamowaliśmy nasze produkty również na Facebooku. Efekty były różne. To znaczy, były kampanie, które przyniosły sporo lajków. Niestety były też kampanie, które nie dały dobrych wyników.

Jak wygląda Twoja praca w sklepie na co dzień?

Ile masz produktów w sklepie? Ile czasu zajmuje ci obsługa sklepu internetowego? Opisy, zdjęcia, działania reklamowe, pakowanie przesyłek.
Na chwilę obecną mamy ponad 200 produktów dostępnych w naszym sklepie. Całą działalnością związaną ze sklepem zajmujemy się samodzielnie. W wyjątkowych sytuacjach zlecamy pracę podwykonawcom (np. przygotowanie filmu promocyjnego sklepu). Trzeba przyznać, że pracy w sklepie jest bardzo dużo. Trzeba jednak pamiętać, że sklep z tego typu asortymentem, to biznes sezonowy. Dodatki do stroju męskiego potrzebne są na specjalne okazje: urodziny, dzień ojca (czerwień), dzień chłopaka (wrzesień) czy jako prezent pod choinkę (końcówka roku) Są okresy, kiedy sklep wymaga mniej pracy, ale są również takie kiedy jest bardzo absorbujący. Uśredniając, jest to 3-4 godziny dziennie.

Jak pracuje się z Elą z Brainfactory?

Czy wiedza o tym jak zwiększać sprzedaż w sklepie internetowym przekazywana przez Elę różni się od tej którą można zdobyć samodzielnie przeszukując internet? Jeśli tak to w jaki sposób?
Zdecydowanie! Przede wszystkim przeszukiwanie internetu zajmuje czas. Co więcej, w internecie znajduje się mnóstwo mało wartościowej treści. Nie każda rada czy też wskazówka jest odpowiednia dla każdego biznesu. Natomiast Ela przede wszystkim ma doświadczenie we współpracy z wieloma sklepami z różnych branż. Dzięki tego, doradzając nam, Ela brała pod uwagę branżę, w jakiej działamy, nasze możliwości i ograniczenia czasowe jak i budżet.

Sklep internetowy StyleToGo, widok kategorii

Głównym produktem sprzedawanym w sklepie są wzorzyste skarpetki, dostępne także w specjalnych zestawach dla taty i synka

Czy uważasz że udałoby Ci się samodzielnie usunąć błędy w twoim sklepie internetowym?
Pewnie nie. Gdy zbyt długo się tkwi w czymś, to nie dostrzega potrzeby zmian. Właściciel biznesu przyzwyczaja do tego jak wygląda strona, jak wygląda proces zakupu i żyje w przekonaniu, że nie trzeba nic zmieniać ani ulepszać. Osoba taka jak Ela z doświadczeniem w website usability, doradzi i wyłapać pewne detale na stronie sklepu, których wyeliminowanie, może podnieść konwersję w sklepie.

Jakie efekty przyniosła optymalizacja sklepu internetowego?

Jak szybko zmiany zaproponowane przez Elę zaczęły przynosić poprawę wyników sprzedaży w twoim sklepie internetowym?
Udało mi się wyraźnie podnieść sprzedaż już po kilku tygodniach od rozpoczęcia pracyz Elą. Przyrost transakcji był widoczny praktycznie od razu po wprowadzeniu poprawek. Sprzedaż bardzo szybko zwiększyła się o kilkadziesiąt procent. Zmiany w sklepie które zalecała mi Ela bezpośrednio przekładały się na reakcje klientów, zresztą każda jej propozycja od początku sprawiała wrażenie bardzo przemyślanej i opartej na wcześniejszych doświadczeniach. Większa sprzedaż była przede wszystkim wynikiem usunięcia błędów użyteczności w koszyku i na stronach z produktami, zmian w menu i poprzesuwaniu kategorii tak, żeby najważniejsze produkty były jak najwyżej. Reakcja na odwiedzających na te zmiany była prawie natychmiastowa.

To uzmysłowiło mi jak ogromne znaczenie dla wyników sklepu internetowego mają nawet drobne szczegóły, takie jak umieszczenie ceny bliżej przycisku „kup teraz” czy inne opisanie form wysyłki, które ma ogromne znaczenie dla zmniejszenia porzuceń koszyka. To są rzeczywiście miejsca w których zablokowana jest sprzedaż. Potrzeba jednak bardzo dużo wiedzy z obserwowania setek transakcji, żeby skutecznie wyławiać takie niuanse. Ważne było też zmodyfikowanie strategii reklamowej i skupienie się na sprzedaży produktów z najważniejszego działu, który daje najwięcej transakcji i dochodu. Wcześniej nie wiedziałam jak ważna jest tutaj konsekwencja.

Jakie najważniejsze zmiany zostały wprowadzone w sklepie, jakie obszary zostały poprawione?
Najważniejszą zmianą były wprowadzenie opcji płatności Przelewy24. Próbowaliśmy wprowadzić tą opcję w połowie roku 2016, ale mieliśmy problemy technicznej z zaimplementowanie jej. Za namową Eli podjęliśmy ponownie wysiłek, aby jak najszybciej ją wprowadzić zanim pojawi się wzmożony ruch przedświąteczny w sklepie. Ta opcja to “must have” w każdym sklepie internetowa. Kwota za zamówienie jest od razu na dedykowanym dla sklepu koncie u agenta rozliczeniowego (przelewy24). Jeszcze tego samego dnia można wysłać zamówienie do klienta. W naszym sklepie opcja ta skróciła czas oczekiwania klienta na zamówione produkty. W roku 2015 na tydzień przed świętami mieliśmy sporo zapytań od klientów, kiedy dostaną paczki. W roku 2016 w tym samym czasie nie mieliśmy żadnych zapytań. Wszystkie zamówienia dotarły na czas. Z pewnością system rozliczeniowy miał na to spory wpływ.

Wraz z Elą przeanalizowaliśmy stronę pod kątem usability oraz wprowadziliśmy sporo ulepszeń. Niepotrzebne przyciski zostały przesunięte. Podstrony z produktami zostały uzupełnione o informacje dot. sposobów płatności oraz dostawy. Całkowicie inaczej zostało stworzone menu górne z produktami. Produkty były dużo bardziej sensownie pogrupowane i opisane.

Co więcej, poprawiliśmy 10 wpisów na blogu pod kątem SEO, aby zwiększyć ruch organiczny na stronie sklepu i jego blogu firmowym.

Sklep internetowy StyleToGo, screen strony głównej bloga

Właściciele prowadzą bloga, który ściąga na stronę dużo ruchu. Początkowo nie przekładało się to jednak na ruch do samego sklepu, bowiem czytelnicy pozostawali na blogu i nie przechodzili dalej.

Wnioski i rady dla właścicieli sklepów internetowych

Jaki jest najważniejszy element o którym nie wiedziałaś?
Pierwsza lekcja, którą wyciągnęłam, było “eksperymentuj, eksperymentuj kobieto!”. Naprawdę warto eksperymentować na każdym kroku z własnym biznesem (np. postami i reklamą na Faceboku czy też z umiejscowieniem produktów na stronie sklepu).

Po drugie, obecnie na rynku żaden sklep nie ściągnie do siebie klientów, bez wydania pieniędzy na płatną reklamę. To już “must have”, aby właściciel przeznaczył środki pieniężne na takie wydatki.

Po trzecie, strategiczne podejście i dobrze zaplanowana reklama jest krokiem do sukcesu. Bez tego ani rusz. Chaos, brak przemyślanych działań nie prowadzą do niczego dobrego.

Jakie masz rady dla innych właścicieli sklepów internetowych?
Przede wszystkim trzeba być świadomym tego, że prowadzenie sklepu internetowego to nie jest najłatwiejszy biznes. Chociaż niestety takie przekonanie istniało i ciągle istnieje. Sklep internetowy wymaga dużo pracy, ciągłej pracy, ulepszania, wprowadzania zmian i inwestowania. Bez tego nie przetrwa. Każdego dnia na rynku pojawia się nowy sklep internetowy z ogromnym budżetem, co za tym idzie z ogromnymi możliwościami i apetytem na kolejny kawałek “tortu na rynku”.

Co chciałabyś przekazać sobie jako właścicielowi świeżo otwartego sklepu internetowego co mogłoby pomóc osiągnąć szybciej lepsze wyniki sprzedaży?
Drogi Właścicielu świeżo otwartego sklepu internetowego,
Szukaj pomocy z zewnątrz i nie staraj się zrobić wszystkiego własnymi rękami. Już na samym początku określ cele sprzedażowe. Czyli, ile musisz sprzedać produktów i jakie, aby osiągnąć zysk, który Cię satysfakcjonuje.

Co więcej, każdego miesiąca przelewaj sobie pensje z własnego biznesu. Najłatwiej zrobić to, ustawiając zlecenie stałe wynagrodzenia z konta firmowego. Nikt nie pracuje za darmo. Pozwala to realnie patrzeć na finanse biznesu.

Na lekturę potrzeba ok. 8 minut

Ela Ustupska i Daniel Wieczorek

To pisaliśmy my: Ela Ustupska i Daniel WieczorekPrzez ponad 10 lat rozwijania swojej firmy, z niejednego pieca przyszło nam jeść chleb. Teraz dzielimy się swoimi doświadczeniami opisując błędy i sukcesy oraz wnioski jakie z nich wyciągnęliśmy. Staramy się unikać branżowego języka i pisać zrozumiale dla osób spoza branży marketingowej. Wyróżnia nas także to, że patrzymy na sprawy od praktycznej strony biznesowej, zwracając uwagę przede wszystkim na skutki działań i jakie mają przełożenie na zwiększanie efektywności firmy. Działamy pod szyldem Brainfactory, gdzie zajmujemy się zwiększaniem sprzedaży w firmach usługowych i sklepach internetowych. Jeśli Twoja firma ma z tym problem, skontaktuj się i umów na bezpłatną konsultację bez żadnych zobowiązań z Twojej strony!

Może zainteresują Cię także te artykuły:

Twoja firma stoi w miejscu? Masz apetyt na większą sprzedaż? Odezwij się koniecznie! Być może to właśnie koniec Twoich problemów!

Tak! Chcę więcej klientów